Matylda Ceklarz
Slide background
Slide background

”Mam dorosłe, studiujące dzieci. Mąż zmarł w zeszłym roku. Z trudem staram się zapełnić pustkę, jaka została we mnie po jego odejściu. Pływam, jeżdżę na rowerze, czytam mądre i piękne książki. Podróżuję. Wiem, że jako kobieta mam jeszcze kilka atutów, ale z drugiej strony, kiedy patrzę w lustro i widzę ciężki owal twarzy, lwią zmarszczkę na czole i zęby, każdy w innym odcieniu-wyparowuje ze mnie cała pewność siebie. A mam jeszcze apetyt na życie!”

Matylda po metamorfozie

DIAGNOZA

Cera: wyraźne bruzdy nosowo-wargowe, zmarszczki wokół oczu, ust oraz na czole. Wiotczejący owal twarzy. Dużo popękanych naczynek (zwłaszcza na policzkach i nosie), a także przebarwień. Cera matowa, dosyć gruba, pozbawiona blasku. Usta utraciły ładny kontur.

Ciało: duża ilość tkanki tłuszczowej rozłożona nierównomiernie, cellulit. Ciału brak sprężystości i jędrności. Naskórek o niejednolitym, szarawym kolorycie. Skóra przesuszona, słabo odżywiona

UPIĘKSZANIE W GABINECIE KOSMETYCZNYM

Zabiegi w Instytucie Sharley rozpoczęły się od makijażu trwałego Conture Make-up, Long Time Liner. Poprawiony został kontur ust i wzmocniona czerwień warg. Dzięki delikatnej kresce na powiekach oczy stały się bardziej wyraźne, brwi zaś, po niewielkiej korekcie, zyskały ładną linię. Następnie podczas zabiegu Cryolift nawilżono i odżywiono przesuszoną cerę. Za pomocą masażu specjalną głowicą chłodzącą wprowadzono w głąb skóry substancje wspomagające jej regenerację. Zakończeniem jej upiększającej sesji było fotoodmładzanie światłem IPL. Promienie lasera, docierając do skóry, pobudziły wytwarzanie włókien kolagenu oraz elastyny.

ZABIEGI UJĘDRNIAJĄCE

Skóra pani Matyldy wymagała oczyszczenia, a ciało brakowało sprężystości. Na początek zaproponowano seans w saunie na podczerwień – rozgrzała naskórek, usunęła toksyny i pobudziła spalanie tłuszczu. Działanie to wzmocnił drenaż limfatyczny aparatem DIBI. Potem panią Matyldę czekały ujędrniające ćwiczenia na siłowni

MEDYCYNA ESTETYCZNA

Po liftingu twarzy zostało do wygładzenie niewiele. Tylko bruzdy wokół ust i głęboka, jak mi powiedziano, trudna do zlikwidowania lwie zmarszczka na czole. Kiedyż już próbowałam ją pokonać botox’em, ale efekt był krótkotrwały, utrzymał się dwa i pół miesiąca. Pani doktor Piwek wstrzyknęła mi więc w nią nie tylko botom, ale jeszcze wypełniła kwasem hialuronowym. I to dwukrotnie. Choć działanie preparatów widać było od razu, to pełen efekt zabiegu ujawnił się po miesiącu. Teraz mam gładkie czoło i z przyjemnością patrzę na siebie w lustrze.

ZABIEGI NA TWARZ

Często biorę udział w konkursach i akcjach moich ulubionych pism. I już nie jeden raz udało mi się wygrać. Nigdy jednak nie dostałam aż tyle. To jak główna wygrana w totolotka. Z wielką radością wyrwałam się z domu na zabiegi. Najpierw udałam się do salonu Sharley. Sama rzadko chodzę do kosmetyczki. Może raz na kwartał, gdy wygląd tego wymaga. Tym razem, oprócz nawilżania i regeneracji skóry twarzy, zaproponowano mi makijaż trwały. Nigdy wcześniej o nim nie myślałam, a to zabieg, który zdecydowanie podkreśla rysy. Właściwie dwa zabiegi, bo wypełnianie ust kolorem, poprawianie konturu brwi i rzęs zawsze ponawia się po kilku tygodniach. Pierwsze moje wrażenie nie było najlepsze: wydawało mi się, że jestem umalowana zbyt mocno. Przemiła linergistka, która robiła ten makijaż, uspokoiła mnie, że po paru dniach kolory się tonizują, a ja naprawdę będę zadowolona z zabiegu. Miała rację. Dziś nawet nie pamiętam bólu, który mu początkowo towarzyszył. Podczas drugiego spotkania poprosiłam bowiem o znieczulenie. I rzeczywiście nic nie czułam. No, oprócz błogostanu…

RELAKS CIAŁA

Nawet wyjazd na wakacje nie dał mi takiego odprężenia, jak pobyt w SPA. Pamiętam jak leżałam wśród pachnących olejków, rozpieszczana przez uważny personel i myślałam sobie, że trafiłam do raju. Przez kilka dni korzystałam z sauny, jacuzzi, siłowni, a także z masaży i różnych zabiegów ujędrniających. Tych ostatnich wzięłam za mało, by moje ciało mogło wyraźnie wyszczupleć. Za to efekt ujędrnienia pojawił się od razu. Tym bardziej, że po liposukcji skórę na brzuchu i udach miałam luźniejszą. Wystarczyło jednak kilka dni pracy nad ciałem, bym czuła się jak dwudziestolatka. Również psychicznie. Nawet przyszło mi do głowy, że teraz zacznę regularnie jeździć do SPA. Przyjemność, jaką dają zabiegi na ciało, jest naprawdę ogromna i potrzebna. Zwłaszcza po długim roku wytężonej pracy…

PORA NA ZASTRZYK

Doktor Piwek wstrzyknęła botox w zmarszczki wokół oczu. Dzięki temu wygładziły się drobne linie, których nie zlikwidował lifting. Po zabiegu pani Matylda przez kilka godzin musiała trzymać głowę prosto i nie mogła się schylać. Z kolei bruzdy nosowo-wargowe i na czole zlikwidowano, aplikując gęsty kwas hialuronowy (Surgiderm 30).

Matylda podczas zabiegów