Beata Daczyszyn
Slide background
Slide background

Razem raźniej!

Mama i dwie córki podjęły więc decyzję i zgłosiły się do naszej akcji we trójkę.

Ich marzenie? Być piękniejszymi i wyglądać jak siostry.

Beata po metamorfozie

DIAGNOZA

Beata Daczyszyn, lat 32

Twarz: delikatna, odwodniona skóra, z wyraźnymi naczynkami. Kurze łapki i linie na czole.

Ciało: skóra bardzo przesuszona i mało elastyczna.

UPIĘKSZAJĄCE ZABIEGI KOSMETYCZNE

Na początek zaproponowano paniom makijaż trwały Conture Make-up Long Time Liner. Skorygowano nim rysunek ust oraz wypełniono czerwień warg. Dzięki makijażowi oczu spojrzenie stało się bardziej wyraziste, a linia brwi idealnie zaznaczona. Aby poprawić sprężystość skóry, pani Krystynie wykonano izolizę, czyli gimnastykę mięśni twarzy za pomocą impulsów elektrycznych. Potem dzięki ridulizie, używając elektrod w kształcie igieł, pobudzono produkcję białek i kolagenu. Pani Anecie złuszczono oraz rozświetlono naskórek podczas mikrodermabrazji. Ultradźwięki z fotostymulacją pomogły nawilżyć go i dodatkowo rozjaśnić przebarwienia. Pani Beacie, aby wzmocnić naczynka, wykonano Cryolift, wprowadzając jednocześnie preparat do wygładzania zmarszczek – Filldermę

UCZTA CIAŁA

W ciała pań wpasowywano rozmaite preparaty: nawilżające, ujędrniające i redukujące cellulit. To było takie przyjemne, pięknie pachnące i błogie, że po prostu…zasnęłam w gabinecie kosmetycznym-mówi pani Beata.-Z niektórymi zabiegami miałyśmy styczność po raz pierwszy w życiu. I wszystko bardzo nam się podobało! Czułyśmy się po tych zabiegach tak wypielęgnowane i tak świetnie zrelaksowane, że chyba jeszcze nie raz skusimy się na dzień dobroci wyłącznie dla siebie

NAKŁUCIA, KTÓRE LIKWIDUJĄ ZMARSZCZKI

Panie przyznają, że choć od dawna stosują specjalne kremy, to i tak mają problem ze zmarszczkami. Dlatego lekarz zaproponował im serię zastrzyków odmładzających. – Aby jednak dokładnie wygładziły skórę, musiałyśmy przyjąć ich mnóstwo – relacjonuje Aneta. – Siostra miała nakłucia głównie w okolicach oczu, ja zaś przy ustach, nosie i na czole, bo mam bardzo żywą mimikę. Zrezygnowałam ze znieczulenia. Myślałam: jestem twarda, wytrzymam. Ale było tak nieprzyjemnie, że w przyszłości poproszę o coś przeciwbólowego. Dobrze, że efekt był widoczny prawie od razu. Zmarszczki po prostu zniknęły! Za to u mamy, której lekarz wykonał setki zastrzyków w szyję, gojenie trwało dłużej. Miała skórę szorstką jak jaszczurka – mówi Aneta. Krystyna Kurij dodaje, iż sam zabieg, mimo że wyglądał dość makabrycznie, nie był bolesny, najwyżej drażniący. I nie trwał długo, może kwadrans. – A teraz mam szyję jak nową – z dumą podnosi brodę

Z MEDYCYNY ESTETYCZNEJ

Wszystkim trzem paniom wstrzyknięto kwas hialuronowy (Surgiderm 30) w bruzdy nosowo-wargowe. Wygładzenia wymagała również szyja pani Krystyny. Doktor Cezary Pszenny zaproponował jej mezoterapię, czyli ostrzykiwanie naskórka substancjami odżywczymi (Surgilift). U pań Beaty i Anety w skórę wokół oczu oraz w linie na czole wprowadzono Botox.

Beata podczas zabiegów