Danuta Rabska
Slide background
Slide background

Takie zabiegi to wielkie szczęście dla kobiet w moim wieku-twierdzi pani Danuta. Teraz czuje się nie tylko młodsza, ale i pewniejsza siebie. Choć przyznaję, że bolało, to gdy tylko patrzy w lustro, nie ma wątpliwości: wszystkim operacjom poddałaby się jeszcze raz.
”Mam 15-letniego syna. I męża, młodszego o 7 lat. W miarę możliwości finansowych dbam o siebie, ale czas, a zwłaszcza nieubłagana menopauza, robi swoje. Chciałabym zachować sylwetkę (a ostatnio przybyło mi 5 kg) i dobry wygląd. Przede wszystkim dla siebie, swojego dobrego samopoczucia, ale i dla syna, który chce mieć jeszcze młodą mamę. No i dla męża, dla którego nadal chcę być kobietą atrakcyjną.”

Danuta po metamorfozie

DIAGNOZA

Cera: wiotczejąca, przesuszona, dość cienka. Widoczne przebarwienia, związane ze słońcem i wiekiem, sporo popękanych naczynek krwionośnych. Wyraźne bruzdy nosowo-wargowe, zmarszczki wokół oczu, ust i na czole. Wiotczejący owal twarzy. Cera o szarawym, matowym kolorycie.

Ciało: pozbawione jędrności oraz sprężystości. Przesuszona, niezbyt dobrze odżywiona skóra. Nieładny koloryt ciała spowodowany zbyt grubą warstwą zrogowaciałego naskórka. Niewielka ilość tkanki tłuszczowej, głównie na brzuchu, który stracił atrakcyjny wygląd.

ODMŁADZANIE W SALONIE KOSMETYCZNYM

Makijaż trwały Conture Make-up, Long Time Liner, rozpoczął serię zabiegów. Kosmetyczka poprawiła pani Danucie kontur ust i wypełniła pigmentem czerwień warg. Następnie na powiekach narysowała kreski, dzięki którym oczy stały się większe i bardziej wyraźne. Dodanie pigmentu brwiom pozwoliło je podkreślić i nadać im ładną linię. Po makijażu przyszedł czas na zabiegi poprawiające wygląd i stan cery. Za pomocą ultradźwięków wprowadzono głęboko w skórę substancje odżywcze. Nawilżyły one naskórek oraz pobudziły produkcję kolagenu i elastyny. Dzięki temu skóra już po pierwszym seansie stała się gładsza i bardziej sprężysta. Zakończeniem ujędrniającej i odmładzającej cerę serii zabiegów była izoliza. To specjalna gimnastyka mięśni twarzy za pomocą prądu. Do skóry przykłada się elektrody, które poprzez różnej mocy impulsy elektryczne zmuszają tkankę mięśniową do pracy. W rezultacie owal twarzy nabiera wyrazistości, a skóra jest lepiej dotleniona i odżywiona.

CZAS NA ZASTRZYK

W zmarszczki na czole i między brwiami lekarz wstrzyknął botom. Spowodowało to ich spłycenie i wygładzenie. Z kolei bruzdy nosowo-wargowe i pionowe linie wokół ust dr Pszenny zlikwidował za pomocą gęstego kwasu hialuronowego (Surgiderm 30).

CHWILA ODPRĘŻENIA

Zafundowano pani Danucie prawdziwą ucztę dla ciała. Masaż bazaltowymi kamieniami pochodzenia wulkanicznego rozgrzał skórę i poprawił mikrokrążenie. Dzięki temu naskórek staół się lepiej dotleniony, co pozwoliło usunąć nadmiar toksyn. Masaż rozluźnił też spięte mięśnie. Podczas zabiegu DIBI Body, opartego na bioimpulsach, poprawiono zaś ujędrnirnir ciała.

ZABIEGI NA TWARZ

Uśmiecham się, gdy czytam, że bohaterki tej akcji zostały zachęcone do niej przez swoje dzieci. U mnie też tak było. Mój syn, gdy tylko zobaczył ogłoszenie o eliminacjach, ożywił się, że to coś dla mnie. I cieszył się, gdy widać było zmiany. Najpierw na twarzy. Pierwsze zabiegi wykonane przez przemiłe panie, wśród kojących zapachów i muzyki, delikatnie nawilżały i odżywiały moją skórę, tego bowiem wymagała. Choć regularnie odwiedzałam swoją kosmetyczkę, to stać mnie było tylko na najprostsze zabiegi. A one dla osoby w moim wieku są niewystarczające. Oprócz zmarszczek miałam popękane naczynka, przesuszoną od papierosów skórę i dosłoneczne plamy. Kosmetyczki krok po kroku rozprawiały się z tymi niedoskonałościami. Nawet plamy na skórze poddały się laserowi. A ja, odprężona atmosferą salonu piękności, drzemałam… – Na efekty zabiegów nie trzeba było czekać. Od razu miałam gładszą, jaśniejszą cerę i pobudzone krążenie. Czułam się zrelaksowana. Dowartościowana. Tyle osób o mnie dbało! Nawet moje siostry stwierdziły: „Danusiu, oprócz twarzy pojaśniało ci wnętrze”.

RELAKS CIAŁA

Pierwszy raz w życiu zaznałam tak relaksujących zabiegów. Co to była za rozkosz! Wygrzałam się w saunie, co bardzo mnie odprężyło. Odpoczywałam jacuzzi… Z przyjemnością wspominam masaż ciepłymi kamieniami Fantastycznie się po nim czułam. To był prawdziwy raj dla ciała! Od lat pobolewa mnie kręgosłup, mam niewielkie kłopoty z gośćcem. Mówiłam o tym masażystce. Dzięki temu wiedziała, jak się mną zająć, by sprawić mi ulgę. Nagrzane kamienie, kładzione na bolesne miejsca pleców, działały jak balsam. Do tego w salonie upojnie pachniało, a z ukrytych głośników sączyła się relaksacyjna muzyka… Było mi tak dobrze, że nawet ćwicząc na bieżni, nie czułam zmęczenia. Potem zostałam zaproszona na zabieg ujędrniająco – wyszczuplający. Przez pół godziny leżałam w grubym kombinezonie wypełnionym kuleczkami. One falowały i tym samym masowały ciało. Podobno to jedyne takie urządzenie w Polsce. Efekty jego działaniamożna porównać do intensywnego wysiłku na siłowni. Dwie panie, które ćwiczyły w pobliżu, gdy to usłyszały, zaraz zamówiły sobie ten zabieg po mnie.

MEDYCYNA ESTETYCZNA

Bruzdy na czole, przy nosie, które mimo operacji były widoczne, rozprostowały się pięknie pod wpływem botoxu. Choć nie jestem wytrzymała na ból, to nie bałam się zastrzyków. Trwały moment, a ich efekt wart byłby nawet cierpienia. Pozbycie się zmarszczek zrobiło nie lada wrażenie na gimnazjalistach z mojej klasy. Również koleżanki w pracy uważnie mi się przyglądały. Ja sama nie mogę się nadziwić: przecież wyglądam, jakby cofnął się czas.

Danuta podczas zabiegów